OGÓLNOPOLSKI KONGRES MISYJNY
Posted on |

Był 11 listopada 1875 roku, kiedy na Valdocco św. Jan Bosko odprawił pierwszą Mszę Świętą z rozesłaniem misyjnym Zgromadzenia Salezjańskiego. Dziesięciu pierwszych Salezjanów zostało skierowanych do Patagonii w dzisiejszej Argentynie. Od tego czasu na misję wyruszyło tysiące salezjanów, sióstr salezjanek, a także wolontariuszy. W tym roku obchodzimy jubileusz salezjańskiego dzieła misyjnego. 8 listopada w Warszawie odbył się z tej okazji ogólnopolski kongres misyjny, w którym jako Salezjański Wolontariat Misyjny we Wrocławiu mieliśmy szczęście uczestniczyć.
Wyruszyliśmy z Wrocławia przed świtem. Kongres zaczynał się o 10 w Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego na warszawskiej Pradze. Po przyjeździe poszliśmy szybko zarejestrować się w Inspektorii. Musieliśmy wybrać jeden z warsztatów, aby otrzymać opaskę odpowiedniego koloru, co miało nam się później przydać. Dominika i Ela same prowadziły warsztaty taneczne, więc nie miały z tym szczególnego problemu, ja zdecydowałem się na warsztat o Streetworkingu, który przygotowali wolontariusze z Krakowa. Po udanej rejestracji otrzymaliśmy pakiety jubileuszowe, płócienne torby z książkami, kalendarzami czy biuletynem SOMu. Następnie udaliśmy się na sam kongres.
Tam najpierw zostaliśmy wprowadzeni w tematykę kongresu, a następnie wysłuchaliśmy świadectw misyjnych. Swoimi świadectwami dzielili się misjonarze, którzy pracowali w najróżniejszych warunkach i w najrozmaitszych częściach naszego globu. Wypowiedział się też ksiądz z Senegalu, który współpracuje z salezjańskimi środowiskami misyjnymi z Polski od lat. Jego słówko tłumaczył seminarzysta, który przyjechał do Polski parę lat temu i nauczył się języka od tego czasu. Tym bardziej imponujący był jego wysiłek. Na końcu podzielił się też Radek, nasz wolontariusz, który pracował na misjach w Liberii, Mongolii i Zambii, a także był naszym koordynatorem w ostatnich latach.
Po świadectwach przyszedł czas na Mszę Świętą, której przewodniczył biskup . Msza była naprawdę uroczysta. Można wspomnieć chociażby o procesji z darami, w której młodzi ludzie w afrykańskich koszulach przynieśli dary w rytm afrykańskiej pieśni, którą wykonał krakowski seminarzysta Bwalya Kasonde, który pochodzi z Zambii. Atmosfera całego liturgii była niezwykle radosna. Po Mszy na każdego czekał ciepły bigos i warsztaty, na które zapisywaliśmy się rano. Dzień zwieńczył koncert piosenkarki z Wysp Zielonego Przylądka. Jak się później okazało w wydarzeniu wzięło udział ponad pięciuset uczestników, od duchownych, przez wolontariuszy po członków wspólnot salezjańskich czy oratoriów.
Nasz pobyt w Warszawie nie zakończył się jednak wraz z kongresem. Udaliśmy się jeszcze do centrum miasta, a następnie do Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego. Tam po kolacji mieliśmy możliwość zintegrować się z wolontariuszami z SWMów krakowskich i poznańskich. Najwytrwalsi z nas zakończyli grę w „Tajniaków” długo po północy. Fakt, że na zjazd przyjechało wiele nowych osób wpłynął pozwolił na nawiązanie nowych znajomości i głębsze zintegrowania. Dla tych z nas, którzy byli już na misjach była to możliwość podzielenia się doświadczeniem misyjnym w rozmowach. Dużo radości sprawiły też nam znajome twarze.
Niedzielę zaczęliśmy wspólnym śniadaniem i warsztatem misyjnym Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego z Krakowa, który poprowadził nowy prezes krakowskiego oddziału, ks. Łukasz Wójcik SDB. Osoby z większym doświadczeniem z salezjanami w naszym gronie podkreślały na przykład, że mieli szansę poznać nową perspektywę na znane już im zagadnienia dotyczące duchowości salezjańskiej. Wszystko zakończyło się Mszą Świętą, którą odprawił ks. Marek Kowalski. Jego kazanie na pewno zapadnie w naszej pamięci na długo. Salezjanin nauczył nas piosenki, którą poznał na misji. Podzielił się też świadectwem swojego pierwszego spotkania z wolontariatem misyjnym i wyraził radość i wdzięczność za nasze działanie.
Jako Salezjański Wolontariat Misyjny we Wrocławiu możemy być częścią nie tyle tych obchodów, co upamiętnianego w tym czasie dzieła misyjnego. Mamy nadzieję, że grono misjonarzy duchownych i świeckich rodziny salezjańskiej będzie rosło. Zapraszamy do dołączenia do naszego wolontariatu wszystkich, tych, którzy chcieliby zostać częścią tego dzieła.
Piotr
