Tożsamość wolontariusza SWM

W tym tygodniu wystartowaliśmy z naszymi spotkaniami formacyjnymi. Podobnie, jak w ubiegłą środę, zjawiło się wśród nas kilku nowych wolontariuszy. Była to dla nich świetna okazja do zapoznania się z istotą Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego. Takie odświeżenie informacji przydało się również i tym z dłuższym stażem 🙂Zobacz więcej

Ciemna strona Bangladeszu

„Czy masz ze sobą walkmana?”. W czasach, kiedy muzykę słuchamy przez smartfony, iPady i tablety to pytanie w deklaracji celnej zaskakuje. Okazuje się, że jest ich jeszcze więcej: „Czy masz golarkę elektryczną?”, „Czy masz płyty CD?”, „Czy masz ze sobą lodówkę?”. Ale kto zabiera ze sobą w podróż samolotem lodówkę? Początek wizyty w Bangladeszu nakreśla sytuację w kraju.Zobacz więcej

Przyczyny konfliktu w Sudanie Południowym

Wojna w Sudanie Południowym trwa od 6 lat. Przemoc, brak żywności, wody i schronienia sprawił, że jak dotąd z kraju uciekło około 2,5 miliona osób, chroniąc się głównie w sześciu sąsiednich państwach: Ugandzie, Kenii, Sudanie, Etiopii, DR Konga oraz w Republice Środkowoafrykańskiej. Ci co zostali żyją w niepewności, a wysokie ceny żywności powodują, że cierpią z powodu głodu i chorób. 

Zobacz materiał filmowy: konflikt oczami Sudańczyków i wspomóż projekt: Sudan Południowy – dożywianie uczniów w Wau

Nowy rok formacyjny czas zacząć!

“Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię” (Mk 16,15) to wezwanie, na które odpowiadają ludzie młodzi zaangażowani w działalność Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego. Początek października to dla nich początek kolejnego roku formacyjnego. To czas budowania wspólnoty, podejmowania większych i mniejszych inicjatyw, wspólnych modlitw, warsztatów i spotkań, a wszystko po to by nieść pomoc potrzebującym w krajach misyjnych. Chcesz do nich dołączyć? 

Zapraszamy na spotkanie inauguracyjne we Wrocławiu już w najbliższą środę 02 października o godzinie 18.45 do naszej siedziby przy ul. Świętokrzyskiej 45-55. Rozpoczniemy od Eucharystii o godz. 19.00. Nie zwlekaj, dzieci i młodzież w krajach misyjnych czekają na Twoją decyzję! 

 

 

 

„Lecz jeśli sól utraci smak, to czymże ją posolić”

19 czerwca – dzień wyczekany przez niemal każdego ucznia!

19 czerwca – dzień upragniony przez niemal każdego nauczyciela!

19 czerwca – wigilia dnia Bożego Ciała wytęskniona przez niemal każdego wiernego!

19 czerwca – dzień podsumowań dla niemal każdego salezjańskiego wolontariusza!

Bowiem właśnie 19 czerwca spotkaliśmy się w domu Sióstr Salezjanek we Wrocławiu, aby wspólnie celebrować Eucharystię podsumowującą nasze tegoroczne (posługując się terminarzem studenckim) działania. Niemal kilka chwil wcześniej przeżywaliśmy rozesłanie misyjne 8 wolontariuszy, którzy – także za chwil kilka – wyruszą realizować swoje misyjne powołanie (co bardziej dociekliwi czytelnicy naszego bloga wiedzą już, że Magda i Beata bezpiecznie wylądowały na mongolskiej ziemi, ale znaczna część jeszcze spokojnie dopakowuje walizki?). 19 czerwca był zatem wspaniałą okazją do zatrzymania się w gonitwie spraw i obowiązków wszelakich i oddania Panu Bogu wieńca chwały, kwiatków wdzięczności i uśmiechów próśb – za nami i tymi, którzy nas wspierają. Ksiądz Jerzy w homilii podkreślił przede wszystkim wagę decyzji bycia świadkiem miłości Chrystusa dzisiaj, szczególnie tam, gdzie potrzeby są największe. Odwołując się do biblijnego porównania Apostołów do soli i nas zachęcał do dbania o ten wyjątkowy smak, smak misji, smak oddania drugiemu człowiekowi. Mówił o fascynacji młodością, fascynacji determinacją wolontariuszy, fascynacji odważnego powiedzenia Bogu „tak”. My powiedzieliśmy także „dziękuję” naszym rządzącym, bo wiemy, że bez nich nie byłoby owoców. Lecz choć rok szkolno-studyjny dobija do brzegu, to mamy świadomość mnogości zadań, które przed nami i tracić smaku nie zamierzamy ani na sekundę.

Aby jednak dobrze się do kolejnych wyzwań przygotować, dziarskim krokiem ruszyliśmy na… pizzę. Wszak ciało też ma swoje wymagania…. a i biedni wolontariusze wyjeżdżający na projekty, niech się posilą. Nie wiadomo, kiedy znów będzie taka okazja ?

Aga B.

Rozesłanie misyjne 2019

W niedzielę 9 czerwca, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, ośmioro naszych wolontariuszy przyjęło krzyże misyjne i zostali posłani na misje. Już za kilka tygodni Magda, Beata, Emil, Magda, Łukasz, Patrycja, Maria i Alicja wyjadą do Mongolii, Etiopii, Liberii i Sudanu Południowego, aby służyć potrzebującym. Będą prowadzić zajęcia wakacyjne, pracować w przychodni, szkole i oratorium. O błogosławieństwo dla nich modliliśmy się z ich rodzinami i przyjaciółmi w wypełnionej po brzegi Katedrze Wrocławskiej. Mszy Św. przewodniczył i błogosławieństwa misyjnego udzielił młodym wolontariuszom Proboszcz Katedry ks. Paweł Cembrowicz. Natomiast homilię wygłosił Prezes SWM Wrocław ks. Jerzy Babiak. Dziękując za obecność na tej jakże ważnej dla naszej wspólnoty uroczystości prosimy o modlitwę za wolontariuszy.

Czas wracać…

Mój ostatni tydzień w Liberii był, tak jak cały pobyt tutaj, pełen wrażeń i emocji. Teraz gdy pakuję te kilka rzeczy, które mi zostały próbuję poskładać te wszystkie wydarzenia w jakiś logiczny sens. Dobro chyba nie ma swojej logiki. Miłość jest nielogiczna i właśnie tak się czuję 🙂

Ostatni tydzień warsztatów poświęciliśmy na temat konfliktów w grupach. Na koniec profesjonalnie zaplanowaliśmy tegoroczny obóz wakacyjny, dzięki czemu animatorzy nauczyli się jak tworzyć projekty i przekonać ludzi do wspierania ich działań. A działań tych jest naprawdę ogrom. Ostatni warsztat natomiast miałam okazję przeprowadzić w dość nietypowej scenerii – na plaży J Po ewaluacji i kilku zabawach integracyjnych rozdałam certyfikaty dla 20 animatorów, którzy regularnie uczestniczyli w szkoleniu.

W środę tak jak na całym świecie, także w Liberii, rozpoczęliśmy Wielki Post. Co ciekawe w Środę Popielcową do kościoła przychodzą nie tylko katolicy. Okazuje się, że obrzęd posypania głów popiołem jest chętnie przyjmowany także przez niechrześcijan. W piątek natomiast nasze codzienne oratorium zakończyliśmy natomiast drogą krzyżową.

W minionym tygodniu także udało się spotkać z dziećmi, które są objęte naszym programem Adopcja Miłości. Dzieciaki z radością przyjęły upominki od rodzin adopcyjnych oraz same też przygotowały listy, które zabiorę do Polski i przekaże osobom, które wspierają to dzieło. Miałam też okazję bliżej poznać tutejszą szkołę i system edukacji. Salezjanie prowadzą w Monrovii dwie szkoły, jedna z nich – Mary Help of Christians School znajduje się na terenie Don Bosco Youth Center. Wszystkich klas jest 12 plus dodatkowo przedszkole. W sumie wszystkich uczniów jest około 500. Najliczniejsza klasa liczy 45 uczniów, najmniejsza – 28. Dyrektorem tej szkoły jest ks. Salomon Gbaki z Sierra Leone.

I tak oto moja prosta posługa dobiega końca. Wracam do Polski w głową pełną pomysłów na dalsze wsparcie tej placówki. Bo MIŁOŚĆ jest nielogiczna 🙂

Paula   

“Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie”

Najczęstsze pytanie jakie ostatnio słyszę to chyba to czy mogę zmienić datę swojego biletu powrotnego do Polski 🙂 Tak, jak też czuję że pozostał tylko dzień mojego pobytu w Liberii. Wszystko to co dobre szybko się kończy. Ale czy na pewno? Może to właśnie początek…

Liberyjczycy lubią rozmawiać. Doświadczyłam tego szczególnie podczas warsztatów na temat efektywnej komunikacji. Problem w tym, że czasem trudno im przyznać komuś rację, chyba że jest to ktoś szanowany i na wyższej pozycji społecznej. Na szczęście moje, wciąż pogłębiane dzięki takim grupom, kompetencje trenerskie wystarczyły, aby ostudzić emocje 🙂

W minionym tygodniu w Centrum Młodzieżowym miały miejsce dwa wydarzenia. W piątek pięcioro śmiałków podjęło wyzwanie rywalizacji w Spelling Competition (konkurs ortograficzny). Angielskie słowa, które mieli przeliterować naprawdę nie należały do najłatwiejszych. Niektórych znaczenia nie byłam w stanie rozszyfrować. Ale zawodnicy dzielnie walczyli do końca i nawet w finale trzeba było wymyślać nowe, jeszcze trudniejsze słowa. Na koniec zawodnicy dostali upominki przywiezione przeze mnie, a wszyscy którzy kibicowali dostali ciastka, które też zakupiliśmy dzięki sponsorowi z Polski. W niedzielę natomiast Don Bosco Youth Center przyciągnęło nie tylko dzieci i młodzież z oratorium. Ponad 500 osób zgromadziło się na boisku do koszykówki, aby podziwiać uczestników  „Talent for Jesus”. W tym roku ten pokaz talentów został zdecydowanie zdominowany przez tancerzy, ale naprawdę są w tym dobrzy. Od najmłodszych lat ich ciała jakby same poruszają się w rytm muzyki. Trzeba ich tylko odpowiednio ukierunkować.  

W sobotę natomiast, wraz z młodzieżą z CYO (Catholic Youth Organisation – Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży) wybraliśmy się na wycieczkę. Członkami tej grupy są w głównej mierze animatorzy, ale nie tylko. Mogli wybrać wypad na plażę, albo w inne równie atrakcyjne miejsce. Jednak zdecydowali inaczej. Pojechaliśmy do sierocińca Brothers keeper, aby pobyć z dziećmi, które wychowują się bez rodziców. Było to piękne spotkanie. Przede wszystkim po raz kolejny zobaczyłam, że dobro, którym obdarowujemy podopiecznych Salezjanów w Monrovii, jest pomnażane. Podczas sobotnich zabaw z dziećmi wykorzystali umiejętności zdobyte podczas prowadzonych przeze mnie warsztatów, a na koniec obdarowali ich częścią rzeczy, które przywiozłam dla nich z Polski, dodając jeszcze dary od siebie. Po drugie zobaczyłam jak czasem nie wiele trzeba, żeby uszczęśliwić drugiego człowieka, szczególnie tego najmłodszego. Czy to nie w sobotniej Ewangelii Jezus mówił, żeby pozwolić dzieciom zbliżać się do Niego? Czyż nie mamy stać się właśnie jak te dzieci? Doświadczyłam tego, gdy na koniec naszego pobytu w Brothers keeper patrzyłam w oczy dzieci, które bez słów mówiły DZIĘKUJĘ.

I ja dziękuję za to doświadczenie, za to utwierdzenie, że warto czynić dobro. Bo może i to co dobre szybko się kończy, ale nigdy nie wiemy na jak długo pozostanie w drugim człowieku i sprawi, że jego życie będzie piękniejsze.  

Paula