Pierwszy tydzień w Mongolii

Mimo że z Polski wyjechałyśmy już w piątek przed południem, to do Ułan Bator (dzięki magicznej zmianie czasu +6h) dotarłyśmy na miejsce dopiero koło 6 rano (czasu miejscowego). Kolejki do odmeldowania się z lotniska były ogromne więc ochroniarze pozwolili nam podejść do okienka dla ambasadorów, przy którym nie było nikogo. Nie ma to jak wejście z pompą co nie?

Bardzo zdziwiłam się widząc stepy Mongolii po raz pierwszy. Na pocztówkach czy zdjęciach zazwyczaj widzi się piękne zielone tereny na których pasą się dzikie konie. Tymczasem pierwsze co zobaczyłam to dosłownie „księżycowy krajobraz”. Wszędzie piaszczysto, szaro i krowy naokoło.

Przez pierwsze dni starałyśmy się choć trochę poznać życie wspólnoty. Uczęszczałyśmy razem na msze święte (nawet te po Mongolsku ,co było nie lada wyzwaniem). Próbowałyśmy jakoś pokonać barierę językową między nami a naszymi podopiecznymi. Dlatego właśnie grałyśmy z nimi w koszykówkę – i tu wstyd się przyznać ale haniebnie przegrywałyśmy za każdym razem – oraz w szachy.

Odwiedziłyśmy też placówkę w Ułan Bator i poznawałyśmy resztę mongolskiej rodziny salezjańskiej. Tak ciepłego przyjęcia żadna z nas się nie spodziewała. Wszyscy bardzo cierpliwie odpowiadali na masę pytań jakimi byli przez nas zasypywani. Jednym słowem…przyjęli nas do rodziny.

W środę zaczynamy pierwsze zajęcia z dziećmi. Zajęcia gry na pianinie i angielskiego…ale oprócz nauczycieli mamy być przede wszystkim -idąc śladem Janka Bosko – wychowawcami. Oby się udało…

Beata

Ciekawostka na dziś:

Czy wiecie, że większość „nowoczesnych” placów zabaw w Mongolii jest płatna, dlatego dzieci często bawią się na ulicy lub -jeżeli mają taką możliwość- szukają bezpiecznych miejsc takich jak dom Don Bosco w Ułan Bator?

Mongolia - Obóz wakacyjny 2019

Czerwiec 27th, 2019 View Profile

Kontynuując zeszłoroczne działania, także w tym roku nasze wolontariuszki pomagają w organizacji obozu wakacyjnego dla dzieci w Shuwuu w Mongolii. Tym razem oprócz zajęć z j. angielskiego, poprzez zabawę i doświadczenia dzieci poznają prawa fizyki i reakcje zachodzące w przyrodzie. Ponadto wolontariuszki zapewniają im możliwość rozwijania swoich pasji poprzez dostarczenie rzeczy umożliwiających dalszy rozwój ich zainteresowań (sprzęt sportowy i muzyczny). Przez cały czas przygotowań oraz trwania projektu wolontariuszką przyświecają słowa papieża Franciszka: „Aby ewangelizować trzeba wstać i iść”. Dlatego hasło tegorocznego projektu to: #SpreadLove. Chcemy rozsiewać miłość tam, gdzie najbardziej jej brakuje. Magdalena Kubińska - studentka Teologii oraz Pedagogiki, miłośniczka pracy z dziećmi. Uwielbia podróże i wszystko co związane z geografią. W wolnych chwilach łapie za gitarę lub dobrą książkę. Pracowała już na misjach w Mongolii. Beata Cieślikowska - studentka Politechniki Wrocławskiej. Lubi stawiać sobie wyzwania. Twierdzi, że dogaduje się z dziećmi, ponieważ są tak samo ciekawe świata jak i ona. W wolnych chwilach trenuje wyobraźnię przy książkach fantasy albo grach RPG.