WSZYSTKO JEST NA SWOIM MIEJSCU Budzimy-MY marzenia 馃槉

               Je艣li spyta膰 mojej mamy, jakiego zwrotu najcz臋艣ciej u偶ywa艂am w dzieci艅stwie, odpowied藕 brzmia艂aby: 鈥濲a siama鈥. Od zawsze lubi艂am sama decydowa膰, sama robi膰 i sama do艣wiadcza膰 efekt贸w tej samo艣ci. A tu od pewnego czasu okazuje si臋, 偶e si臋 nie da lub nie warto SAMEMU.

                Fantastycznym przyk艂adem jest tutaj nasz kolejny wyjazd misyjny. Wielokrotnie u艣miecha艂am si臋 zak艂opotana, kiedy kto艣 powtarza艂, 偶e robi臋 co艣 wa偶nego i dobrego. Nie zgadza艂am si臋 z osob膮 i liczb膮 czasownika. 鈥濺obi臋鈥 oznacza, 偶e to ode mnie zale偶y. 鈥濺obi臋鈥 oznacza, 偶e jestem samowystarczalna. 鈥濺obi臋鈥 wyklucza tych wszystkich, kt贸rzy ka偶dego roku wspieraj膮 ka偶dy nasz wyjazd. Przygotowanie obozu dla dzieci wi膮偶e si臋 bowiem z wieloma miesi膮cami pracy, w trakcie kt贸rych towarzyszy nam sztab bardziej i mniej znanych nam os贸b. 艁膮czy ich jedno 鈥損ragnienie niesienia pomocy.

Jak uda艂oby nam si臋 zebra膰 niezb臋dne fundusze, gdyby nie 偶yczliwo艣膰 wszystkich kap艂an贸w, tych goszcz膮cych nas na niedzielach misyjnych i tych, kt贸rzy dowiedziawszy si臋, 偶e potrzeba pilnego wsparcia, od razu zareagowali. Jak uzbiera艂yby艣my pieni膮dze na sprz臋t potrzebny na obozie, gdyby nie wspania艂e festyny organizowane przy udziale stowarzysze艅 i szk贸艂. Sk膮d wzi臋艂yby艣my przybory szkolne, kt贸rymi obdzielamy dzieci podczas zaj臋膰 plastycznych, gdyby nie otwarto艣膰 ich r贸wie艣nik贸w z Twardog贸ry, Wroc艂awia i 艢widnicy. Sk膮d czerpa艂yby艣my si艂y do realizacji szalonych pomys艂贸w, gdyby nie motywacja 
i wsparcie ze strony koleg贸w i kole偶anek z pracy. Jak uzupe艂ni艂yby艣my baga偶 o niezb臋dne s艂odko艣ci dla naszych gospodarzy, gdyby nie biegaj膮ce po sklepach przyjaci贸艂ki. Gdzie naprawi艂yby艣my laptopa, odszuka艂yby艣my potrzebny komputer i jak u偶ywa艂yby艣my ich na zaj臋ciach, gdyby nie cierpliwi przyjaciele i bracia wysy艂aj膮cy przydatne linki i instaluj膮cy niezb臋dne programy. Gdzie zmie艣ci艂yby艣my wszystkie rzeczy, gdyby nie nasze kochane mamy i siostry przygotowane do selekcji sukienek i spodni. Sk膮d wiedzia艂yby艣my, jak si臋 za to wszystko zabra膰, gdyby nie merytoryczne rady naszych koordynator贸w 
i opiekun贸w. Jak przewioz艂yby艣my 鈥瀗iebezpieczn膮鈥 monstrancj臋, gdyby nie otwarte serce i ufne spojrzenie stra偶nika z Berlina.

A przede wszystkim 鈥 jak ogarn臋艂yby艣my to wszystko, gdyby nie modlitwa was wszystkich…

Dzi臋kuj臋 nie wyrazi tego, co zabra艂y艣my ze sob膮 do Afryki, ale ju偶 teraz, na samym pocz膮tku naszej pracy z serca dzi臋kujemy:

  • za ka偶dy u艣miech i s艂owo wsparcia 鈥 bo dodawa艂y si艂;
  • za ka偶dy grosz i przelew 鈥 bo uzbiera艂y艣my wi臋cej ni偶 nam si臋 艣ni艂o;
  • za ka偶de pytanie 鈥瀋o trzeba?鈥 i 鈥瀢 czym pom贸c?鈥 鈥 bo pokazywa艂o, 偶e jeste艣cie obok;
  • za ka偶d膮 przeniesion膮 艂awk臋 鈥 bo zosta艂o nam troch臋 energii na latanie z plecakami 
    po lotnisku;
  • za ka偶de uszyte zwierz膮tko 鈥 bo biblioteka z Dhadim zape艂ni si臋 ciekawymi historiami;
  • za ka偶dy zwariowany pomys艂 鈥 bo pokaza艂, 偶e w grupie si艂a;
  • za pyszne soki 鈥 bo w dobrym celu i zdrowe;
  • za pok贸j pe艂en rzeczy nie mieszcz膮cych si臋 w plecakach i czekaj膮cych na wrze艣niow膮 wysy艂k臋 鈥 bo materia staje sie rozci膮gliwa;
  • za budy艅 鈥瀌la tej katechetki z Etiopii鈥 鈥 bo znaczy, 偶e s艂uchacie naszych opowie艣ci;
  • za ka偶dy biblijny cytat 鈥 bo prowadzi po etiopskich drogach;
  • za ka偶de 鈥瀠wa偶ajcie na siebie鈥 鈥 bo znaczy, 偶e si臋 troszczycie;
  • za ka偶de 鈥瀢racaj szybko鈥 鈥 bo znaczy, 偶e ju偶 t臋sknicie!

 

My was te偶 馃檪

Aga ju偶 nie Samosia

 

Nie planowa膰 zbyt wiele, niczego nie oczekiwa膰, szablony od艂o偶y膰 na bok. Z takimi za艂o偶eniami wyje偶d偶a艂am do Etiopii. Czy s艂usznie? Jeste艣my tu dopiero czwarty dzie艅, a ja na razie stwierdzam, 偶e tak. Tryb 鈥 Afryka  鈥 w艂膮czony 馃檪

Jasne, 偶e jeste艣my na innym kontynencie, w odleg艂ym miejscu, w艣r贸d ludzi tak od nas r贸偶nych. Niemal wszystko tu jest inne. I takie w艂a艣nie mia艂o by膰. Zadziwiaj膮ce, ale jednocze艣nie powszednie. Krajobraz powalaj膮cy 鈥 od bujnej zielonej ro艣linno艣ci w okolicach Fullasy, po wyschni臋t膮 czerwon膮 ziemi臋 
w Boranie. Nieustraszone zwierz臋ta spotykane w ka偶dym mo偶liwym miejscu, a szczeg贸lnie na 艣rodku drogi. D藕wi臋ki, zapachy, kolory 鈥 wszystko poznaj臋 i do wszystkiego si臋 przyzwyczajam. Jest mi tu po prostu dobrze. Ludzie, kt贸rych spotykamy s膮 niesamowicie go艣cinni. Na ka偶dym kroku daj膮 odczu膰, 
偶e tu jest teraz nasz dom. Dzi臋ki wolontariuszom, kt贸rzy byli ju偶 w Etiopii i opowiadali o swoim wyje藕dzie misyjnym, mam wra偶enie, 偶e pozna艂am tych ludzi, zanim si臋 z nimi spotka艂am. Aga jest nieoceniona 
w roli infomatora o wszystkim, co mnie tu czeka. Cho膰 musz臋 przyzna膰, 偶e zainteresowanie nami sprawia, 偶e czuj臋 si臋 troch臋 nieswojo. Ale wiem, 偶e to uczucie zaraz minie.

Obawia艂am si臋 nieco o moj膮 nieposkromion膮 empati臋, ale ta okaza艂a si臋 by膰 艂askawa. Przyjmuj臋 wszystko takim, jakie jest. Jasne, 偶e widz膮c tak du偶e i wszechogarniaj膮ce ub贸stwo, ci臋偶ko przej艣膰 oboj臋tnie. Kolejny raz my艣l 鈥 wiem, 偶e tego nie zmieni臋. Ale, tak jak powiedzia艂a Aga 鈥 wa偶na jest nasza obecno艣膰. 
I to jest odczuwalne.

Olka

P.S. Wczoraj odkry艂am nowe znacznie swojego imienia 鈥 Ola w j臋zyku oromo oznacza 鈥瀢ioska鈥… 馃檪 

Etiopia -Ob贸z wakacyjny 2017

Lipiec 10th, 2017 View Profile

Ju偶 po raz czwarty w Etiopii organizowany jest ob贸z wakacyjny dla dzieci. Wolontariuszki, Agnieszka Chlipa艂a i Aleksandra Mularczyk, przeprowadz膮 zaj臋cia dydaktyczne, artystyczne i sportowe skierowane do podopiecznych trzech plac贸wek misyjnych. Projekt ten jest kontynuacj膮 dzia艂a艅 podj臋tych w latach ubieg艂ych, dzi臋ki czemu wsp贸艂praca z Siostrami Mi艂osierdzia z Indii owocuje, a my mo偶emy dotrze膰 do szerokiej grupy odbiorc贸w i odpowiada膰 na bie偶膮ce potrzeby mieszka艅c贸w. Wakacje to czas, kiedy najm艂odsi pozostawieni s膮 samymi sobie i ca艂ymi dniami bawi膮 si臋 na niebezpiecznych ulicach. Otwieraj膮c szko艂臋 i przygotowuj膮c tw贸rcze zaj臋cia, nie tylko zapewniamy im opiek臋, ale tak偶e rozwijamy talenty i pasj臋.