Gotowi do drogi!

Miniony weekend był dla tegorocznych wolontariuszy, wyjazdowych szczególnie ważny.

Magda, Łukasz, Emil, Ala, Maria, Patrycja, Beata, Magda – szkolili się przed projektami misyjnymi, na które zostaną posłani już w czerwcu.

W piątek dotarliśmy do Dzikowca, wioski położonej w malowniczym rejonie Kotliny Kłodzkiej. Tam po wspólnej modlitwie i kolacji integrowaliśmy się ze sobą, bo aby działać w jednym Duchu, trzeba być też jednością wśród „swoich”.

Sobotę rozpoczęliśmy wspólna modlitwa i śniadaniem, po których nastąpił pierwszy blok szkolenia. Skupiliśmy się na merytorycznych sprawach, takich jak przygotowanie logistyczne, finansowe czy zdrowotne. Choć wydaje się to zbędne, bo rzeczywistości w których się znajdziemy nie przykładają takiej wagi do tych rzeczy, to musimy pamiętać, że nas pewien porządek obowiazuje 🙂

Po krótkiej przerwie omawialiśmy sprawy zdrowotne, to co nas może spotkać podczas naszych projektów, jak w tedy reagować, co i komu powinniśmy zgłaszać oraz przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że zawsze jesteśmy odpowiedzialni za druga osobę, która z nami jest. Następnie przeszliśmy do trudnych sytuacji. Każdy z nas miał do odegrania scenki z trudnymi sytuacjami, które mogą się nam przydarzyć. Chociażby chęć rezygnacji z projektu przez drugiego wolontariusza, czy kradzieże na placówce.
Wieczorem udaliśmy się na Mszę Święta do par. św. Katarzyny w Nowej Rudzie – Słupcu, a wieczorem przyszedł czas na misyjny film.

Niedziela była dla nas duchowym oczyszczeniem się, po porannej Mszy Świętej w Ścinawce Śr. wyruszyliśmy na drogę zmierzając na Górę Wszystkich Świętych, do Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Każdy z nas szedł indywidualnie w ciszy, mając okazję do rozważania Słowa Bożego w swoim sercu. Po dotarciu na miejsce usłyszeliśmy konferencję dot. Entuzjazmu u wolontariusza misyjnego. Każdy z nas powinien być entuzjasta misji. Entuzjazm to postawa radości, uśmiech a kiedy przyjdą chwile trudności to powinniśmy iść dalej i nie zatrzymywać się.. Wracając w grupach projektowych omawialiśmy trudne sytuacje, które mogą nam się przydarzyć i mówiliśmy o sobie, czego druga osoba może się po nas spodziewać oraz czego my oczekujemy od siebie nawzajem.

Dla niektórych z nas to pierwszy wjazd, dla innych – już kolejny. Wszystkim nam przyświeca jedna myśl: JEDZIEMY TAM DLA NICH! Dla tych, którzy oczekują naszej obecności, naszej pomocy, naszego świadectwa.

Magda K.