Misja jest częścią moich planów i moich snów

                Na naszym ostatnim spotkaniu wróciliśmy do korzeni, a mianowicie przybliżyliśmy naszym nowym wolontariuszom działalność Księdza Jana Bosko oraz jego następców – wychowanków salezjańskich. Skupiliśmy się na 4 postaciach:

                  ŚWIĘTY WŚRÓD TRĘDOWATYCH
          ks. Luigi Variara. Jego historia zaczyna się już w 12 roku życia, kiedy trafia do salezjańskiego gimnazjum na Valdocco, jednak głównym punktem jego życia był rok 1894, kiedy przybył do Aqua de Dios- miasta cierpienia, schroniska i getta dla trędowatych. Organizował tam wiele przedsięwzięć m.in szkołę, orkiestrę, chór i to wszystko po to, by nie pozwolić umrzeć bogactwu ducha i człowieczeństwa ludzi trędowatych. Uczył akceptacji choroby i przemienia wysiłku opieki nad cierpiącymi w solidarną miłość.

                   ŻYCIE DLA UBOGICH
           siostra Maria Romero. Uczęszczała do Kolegium Maryi Wspomożycielki, a po skończeniu 18 lat poprosiła o przyjęcie do Instytutu Córek Maryi Wspomożycielki. Jej wielka przygoda życia oddanego ubogim zaczęła się, gdy została wysłana do Kolegium Maryi Wspomożycielki w San José. Niestrudzenie siała pełnymi garściami i tworzyła dzieła, które zadziwiały. Tak jak ksiądz Bosko, mawiała: „odpoczniemy w niebie” i pracowała bez wytchnienia.

                 BŁOGOSŁAWIOY KOADIUTOR
           Artemides Zatti. W wieku 20 lat wstąpił do Zgromadzenia Salezjańskiego i został skierowany do miejscowości Viedma, gdzie do śmierci pracował jako pielęgniarz opiekując się szpitalem i prowadząc aptekę dla najbiedniejszych. Przypomina nam, że podnoszenie kwalifikacji zawodowych jest ważnym środkiem czynienia dobra, a natłok zajęć nie zwalnia z troski o obecności w życiu wspólnoty.

                 ŻOŁNIERZ POKOJU
         Sean Devereux. Studiował na Uniwersytecie Salezjańskim w Anglii. Był świeckim wolontariuszem misyjnym w Tappita, w Liberii, a po wybuchu wojny domowej pracował dla UN. W 1992 roku wyjechał do Somalii, gdzie rok później wieku 28 lat został zastrzelony.

„Póki moje serce bije, muszę zrobić wszystko co mogę dla tych, którzy mieli mniej szczęścia.”

Na koniec spotkania w ramach relaksu, podzieleni w grupy, omawialiśmy sny Księdza Bosko w formie stworzonych przez nas plakatów. Był to bardzo owocny czas!

 

Gosia