Quo vadis?

photo@jerzybabiak.com-11Podczas ostatniego spotkania naszego wolontariatu odwiedził nas gość specjalny: Pani Joanna Wojtczak – pedagog i dyrektor przedszkola. Wielokrotnie prowadziła grupy oazowe oraz pomagała wraz z mężem ludziom, którzy doświadczali różnych życiowych problemów. Pani Joasia poprowadziła dla nas warsztat pt. „Czy wiem kim jestem i dokąd zmierzam?”. Zobacz

Dzieciństwo sielskie, anielskie…?

photo@jerzybabiak.com-19Celem spotkań formacyjnych jest nieustanne odkrywanie kolejnych obszarów działalności SWM-u. Nic zatem dziwnego, że na środowym spotkaniu zetknęliśmy się z niezwykle ważkim zagadnieniem: „Dzieci ulicy”. Problem ważny. Problem złożony. Problem, niestety, wciąż aktualny.

Zobacz

Do Jezusa przez Maryję

03Środowe spotkanie rozpoczęliśmy Mszą Świętą. Podczas kazania dowiedzieliśmy się o wielkim wpływie postaci Maryi na życie Księdza Bosko.

Została Nam przybliżona historia, w której nieocenioną rolę pełniła Mama don Bosco – Małgorzata.  To ona jako pierwsza nauczyła swojego syna odmawiać różaniec. Była nie tylko nauczycielką w teorii, ale również w praktyce. Pilnowała, by w domu zawsze był czas na wspólną modlitwę, co dało poczucie zjednoczenia i harmonii, jaką każdy młody człowiek powinien wynieść z domu. Gdy młody Jan Bosco miał 9 lat przyśniła mu się postać, która mówiła o pojednaniu i miłości. Wizja ta jest jednym z pierwszych przesłań, które wywarło przekonanie, że w życiu należy kierować się przede wszystkim sercem. W czasach przemian społecznych i technologicznych we Włoszech, kiedy to Kościół był prześladowany, młody Don Bosko postanawia zostać klerykiem i staje przed trudnym zadaniem. Chciał pokazać ludziom, że Panu Bogu nikt nie jest obojętny, a szczególnie młodzież od której zależy przyszłość. Natchnieniem serca i doświadczeniem z młodzieńczych lat jest dla Księdza Don Bosko kult Maryjny. I to właśnie Maryi powierza całą swoją życiową drogę. W tym czasie powraca inny sen, który jest przesłaniem. Bowiem widzi w nim na środku bezbrzeżnego oceanu dwie kolumny w bliskiej odległości od siebie. Na jednej z nich można dostrzec posąg Niepokalanej Dziewicy natomiast na drugiej o jeszcze większym rozmiarze – Najświętszej Hostii. Dzięki temu widzeniu Ksiądz Bosko postanowił wybudować Kościół pod wezwaniem Maryi Wspomożycielki znajdujący się w Valdocco.  Sam zawsze powtarzał, że nie jest autorem tych wielkich rzeczy, które widać, ale to Pan, to Najświętsza Maryja zbudowała sobie swój dom.

Na końcu pozwolę sobie zacytować Księdza Jerzego: Teologia naszej wiary jest bardzo czytelna, szczególnie poprzez relację matka – syn, którą można dostrzec w biografii Księdza Bosko to dowód, że przez wstawiennictwo Maryi można wyprosić wiele łask‘’.

A zatem nie zwlekajmy z modlitwą różańcową.

Marta