Drogi Czytelniku! – czyli list z Liberii

4U nas dobrze wszystko dobrze. Tydzień temu w piątek zakończył się z sukcesem Holiday Camp. Latawce latały. Dzieci ze smutkiem przyjęły wiadomość, że to już koniec, że w poniedziałek nie będą mogły przyjść zatańczyć Holiday Camp Song, polish dances czyli chocolate i innych. Nie zagrają więcej w jedną z Big games: cztery bazy, crazy football bądź jedną z Party games. Dopiero za rok. Jeżeli Bóg pozwoli. Zobacz więcej

O Niedzielnej Mszy św

3Obecnie główny kościół parafii Holy Inocents jest w remoncie. Pół roku temu Księża Salezjanie zdecydowali się podwyższyć istniejący niski budynek około 3 razy. Prace trwają do dzisiaj.  Tymczasowo nabożeństwa są sprawowane przed budynkiem pod dachem (patrz zdjęcia). Wiernych przychodzi akurat tyle by zająć znaczącą większość miejsc.Zobacz więcej

Obóz animatorów

IMG_0322

11 lipca rozpoczął się obóz przygotowawczy dla 52 animatorów w miejscowości Virginia (ok. 25 km od Monrovii). Zaskoczył nas pojazd, który nas tam zawoził- używany żółty autobus znany z amerykańskich filmów. Jest to normalny środek transportu szkolnych wycieczek w Liberii. To był dopiero początek atrakcji, które na nas czekały przez te 3 dni. Już w autobusie poczuliśmy wesołą atmosferę, którą stworzyli młodzi liberyjczycy. Spontaniczne głośne zabawy, żarty i śpiewy towarzyszyły nam przez cały wyjazd.Zobacz więcej

Jest nam dobrze

13631525_10210160092585025_513962627325208422_nGeneralnie jest nam tutaj bardzo dobrze. Warunki są o wiele lepsze niż się spodziewałem. Kamil  i ja mieszkamy w jednym pokoju z łazienką (wow! ), który został wyremontowany przez wspólnotę rok temu specjalnie dla wolontariuszy takich jak my. Moskitiery szczelnie wypełniają każde okno. Każdy z nas ma także taką dużą rozwieszoną nad łóżkiem.Zobacz więcej

Pierwsze wrażenie

Nasza podróż z Polski do Liberii rozpoczęła się 6 lipca 2016 roku ok. 1 w nocy. Schematycznie można ją przedstawić jako Wrocław à Berlin à Bruksela à Freetown (Sierra Leone) à Monrovia (Liberia). Najpierw busem wraz z 3 dziewczynami lecącymi tego samego dnia do Etiopii na lotnisko Berlin Tegel. Potem dwa loty z przesiadka w stolicy Belgii i jednym międzylądowaniem w Sierra Leone. Na miejsce dotarliśmy około 21:00.  W podróży spędziliśmy około 20 godzin.Zobacz więcej