Świętowanie w Etiopii

12162538_964940376910750_1142003385_oWrzesień obfity był celebrowanie ważnych dla Etiopii świąt. Pierwszym z nich był Nowy Rok 2008, który rozpoczął się 12 września (naszego kalendarza). Dla wszystkich był to dzień wolny od pracy, by wspólnie w rodzinach cieszyć się z nastania nowego czasu. Kiedy pytałam się dlaczego akurat Nowy Rok jest tak hucznie celebrowany, odpowiadano mi ,,Nie wiesz? Jak to? Przecież to początek czegoś nowego, nadzieja na lepsze”.Zobacz

Na sidamińskiej ziemi

IMG_0004Pan jest Wielki! Po dwóch dniach podróży w końcu dotarłam na miejsce mojej misji. Najpierw po 10 godzinach lotu na lotnisku przywitał mnie ksiądz Mulugeta, wymachując przy tym tabliczką z napisem Ola – Fullasa. Następny dzień to już 8-godzinna podróż etiopskimi drogami. Zobacz

Lekcja 9: Spójrz, jak wszystko się niezmiennie zmienia, nigdy dosyć tego zachwycenia… *

więc chodź, pomaluj mój światNieustanne podróże samochodem (po jakże przyjemnych etiopskich drogach-niedrogach) są doskonałą okazją do zapoznania się ze światem. Towarzyszem moim był ostatnio Zbigniew Wodecki. A raczej jego repertuar, skradziony Ewie 🙂 . Okropnie mi brakuje polskich melodii i języka. Całodzienne wojaże znakomicie mi jednak wynagradzają te tęsknoty.Zobacz

Lekcja 8: Z uśmiechem przez Afrykę

Ładne kwiatki... z Suddo AbaliKolejne dni mijają, a my zbliżamy się ku końcowi naszego projektu w Etiopii. Miniony tydzień spędziliśmy w buszu (to nie pomyłka, serio w buszu). Zostaliśmy zaproszeni przez ojca Józefa, przyjaciela ojca Tsegaya, do jego placówki. By tam dotrzeć, trzeba pokonać ośmiokilometrową drogę przez las i zarośla. Nawet dla ich terenowych samochodów ta droga czasami jest niemożliwa do przebycia.Zobacz