W mocy Ducha – Dzień Skupienia

W mocy Ducha – jedno z haseł, do których nawiązaliśmy w czasie dnia skupienia wielkopostnego, dla wolontariuszy z naszego oddziału wrocławskiego.

Mszy św. przewodniczył ks. Mateusz Ciesielski, sympatyk SWM, który wygłosił także naukę.
W słowach, które do nas skierował mówił, że nie ważne jest, czy robimy coś na misjach, czy tu na miejscu – w Polsce, to wszystko robimy dla Chrystusa. Z mocy Ducha Świętego jesteśmy posłani, działamy ale nie zawsze… aby tak rzeczywiście było potrzebujemy modlitwy i wyrzeczenia (filarów Wielkiego Postu).
Ks. Mateusz nawiązał także do wypowiedzi papieża Franciszka z Panamy, w której papież mówi, że młodzi nie są przyszłością świata, ale jej teraźniejszością. Na ten przykład, tak bywa we wspólnotach: Są młodzi, którzy angażują się całym sercem, ale są też tacy, którzy mówią: „jeszcze nie teraz”.

Wielki Post jest czasem zastanowienia się i ustanowienia priorytetów w swoim życiu a w biegu świata musimy pamiętać, w KIM leży nasze „źródło zasilania” 🙂

Każdy z nas, powinien brać wzór z osoby Jezusa Chrystusa. Tak jak w czasie liturgii Paschalnej, zapalamy świece, tak będąc w świetle i w łaskach Chrystusa powinniśmy przekazywać je dalej.

Po wspólnej Eucharystii aby umocnić nasza wspólnotę przygotowaliśmy kolację a po niej zasiedliśmy do filmu o Ignacym Loyolii.

Film opowiadał o początkach działalności św. Ignacego, jego historii jeszcze przed nawróceniem i późniejsze etapy powstawania metody modlitwy Ignacjańskiej oraz jakie napotkał trudności oraz o zbawczej ingerencji Jezusa w jego życiu.

Paula & Agata

Pedagogika ks. Bosco

W minioną środę nasze cotygodniowe spotkanie poprowadził Ksiądz Jerzy Babiak. Tematem był system wychowawczy,nazwany prewencyjnym- stworzony przez św. Jana Bosko. Nie chciał On jednak wychowywać w systemie.Był antysystemowy. W jego wychowaniu było dużo wolności,pokoju serca,a przede wszystkim mądrości. Św. Jan Bosko opierał system na praktyce. Potrafił dostrzegać problemy ludzi młodych,a co więcej wejść w ich środowisko. Patrzył poza Kościół, jego wzrok sięgał dalej. Zadawał sobie często pytanie: co robić dla tych ludzi? Jak nawiązać z nimi relacje? W odpowiedzi na te pytania pomógł mu sen,który przedstawiał dwie grupy:wilki i owce,walczące ze sobą. W owym śnie pojawiła się Matka Boża,która powiedziała,że należy oddzielić zwierzęta nie przemocą, lecz łagodnością. Poznaliśmy elementy systemu wychowania księdza Bosko,jakimi są: boisko,parafia,eucharystia,duchowość Maryjna oraz sakramenty święte. Jest to piękne, że święty potrafił pokazać młodym chłopakom, że mimo swoich problemów są wartościowi i ważni. Zapraszam ich do bliskości z Chrystusem.

Po uważnym wysłuchaniu Księdza Jerzego, w parach uzasadnialiśmy dlaczego system Św. Jana Bosko nazywa się prewencyjnym. Poszło nam to dość sprawnie. Następnie podzieliliśmy się na dwie grupy. Jedna broniła systemu represyjnego,a druga prewencyjnego. Wszyscy byli bardzo zaangażowani w ciekawą dyskusję. Każdy mógł wyrazić swoje stanowisko i je obronić. Spotkanie przebiegło w sposób aktywny,dzięki czemu mogliśmy się także bardziej zintegrować. Towarzyszyła nam radość i uśmiechy na twarzach.

Patrycja

`

Świadectwo z Liberii

W zeszłą środę odbyło się cotygodniowe spotkanie wolontariuszy SWM. Poprowadziła je Paula, wiceprezes wolontariuszy, która we wtorek przyleciała z Liberii i zdała nam świeże relacje ze swojej misji.

To nie był pierwszy raz Pauli w Liberii, ostatni raz była tam 5 lat temu. W tym roku odwiedziła placówkę Salezjanów w New Matadi w Monrovi, gdzie mieści się kościół, szkoła i oratorium. Parafia liczy około 400-500 osób. Misja Pauli polegała na szkoleniu wolontariuszy, którzy pracują na miejscu cały rok. Przez miesiąc nasza koordynator omawiała z Nimi sposoby pracy w grupie. Poruszane były też tematy konfliktów, różnic w grupie. Wspólnie odwiedzili miejscowy dom dziecka i spotkali się z podopiecznymi Adopcji Miłości. Po miesiącu z nowymi nadziejami i poczuciem spełnienia Paula wróciła do Polski.

Pauli oraz wszystkim zaangażowanym dziękujemy i życzymy dalszych owoców pracy.

Klaudia

Z PROCHU POWSTAŁEŚ…

Tradycyjnie w naszym oddziale Mszą Świętą rozpoczęliśmy okres Wielkiego Postu. Spotykając się na wpólnej Eucharystii łączymy się nie tylko z ukrzyżowanym Chrystusem ale i ze sobą nawzajem.

Nawiązując do Ewangelii, ksiądz Jerzy przypomniał nam, że nie ważne jest to, co widzą ludzie, ale to co dzieje się w naszych sercach. Tak proste słowa, aby nie czynić niczego jak obłudnicy są tak trudne do realizacji w dzisiejszym życiu.

W czasie Mszy Św. nastąpiło także posypanie naszych głów popiołem, oraz losowanie naszego „misjonarza na post” – każdy kto zechce może podjąć się modlitwy za jednego z misjonarzy, z którym nasz wrocławski oddział współpracuje lub jednego z wolontariuszy, którzy w tym roku będą pełnić posługę na misjach.

Poczuć się jak dziecko

W minioną środę nasze spotkanie poprowadziła Karolina, która przypomniała nam jak to jest samemu być dzieckiem 🙂

Tego dnia spotkanie było praktyczne, nie siedzieliśmy w sali, ale jak na szkolne korytarze przystało, to tam właśnie się bawiliśmy!

Tańce i zabawy, które pokazała nam Karolina, mają funkcje nie tylko rozrywkową, ale i integracyjną. Bez wątpienia przydadzą się nam na misjach, gdzie język jest dużą barierą, a (szczególnie na początku) potrzebna jest duża integracja na linii wolontariusz – mieszkaniec.

Zobaczcie sami, co się działo 🙂

Magda K.

Mądra inkulturacja

Dzisiejsze spotkanie na temat inkulturacji poprowadziła Agnieszka.

Mówiła ona o tym, że inkulturacja jest wcielaniem się Ewangelii w różne kultury. Jan Paweł II powiedział, że „wszyscy jesteśmy zanurzeni w kulturze”. Człowiek nie może się obejść bez kultury. Jest jej sprawcą i twórcą już od samego momentu kiedy Jezus posyła swoich uczniów.

Przekazujemy prawdę o Chrystusie w kontekście kultury do której jesteśmy wysłani. Jest to ważne, aby przekazywać nasze duchowe dziedzictwo. Kluczem jest szacunek – zarówno dla Ewangelii jak i dla kultury, w której jest ona przyjmowana.

Celem inkulturacji jest przyjęcie Jezusa Chrystusa całym swoim życiem.

Mądrze przeprowadzona inkulturacja oczyszcza i uszlachetnia kultury. Każda kultura może nam pomóc pełniej przeżyć spotkanie z Chrystusem. Pytaniem jest jak docierać z Ewangelią do różnych kultur tak, aby była ona dobrze zrozumiana. Należy szukać tych elementów, które pomogą ją zrozumieć. Skupiliśmy się na kulturze afrykańskiej, którą doceniać,ze względu na jej bogactwa. Nie powinniśmy czuć się od tamtejszych mieszkańców lepiej dlatego, że żyjemy na innym poziomie ekonomicznym. W tej kulturze jest wielkie bogactwo. Przede wszystkim szanują oni życie i cieszą się tym życiem.

Ważne jest to, że misjonarz nie wyjeżdża na misje z postawą kolonizatora. Idzie w Imię Chrystusa z poszanowaniem kultury i tradycji lokalnych.

Dziękujemy Agnieszce za uświadomienie nam na czym polega inkulturacja i na co zwrócić uwagę podczas naszych wyjazdów misyjnych.

Karolina

Smutny święty to żaden święty! – naśladując ks. Bosko

W wigilię wspomnienia św. Jana Bosko, spotkaliśmy się wspólnie, aby zawierzyć cały wolontariat misyjny naszemu patronowi.

Tym razem nieco wcześniej, bo już o godzinie 18-stej, spotkaliśmy się wraz z siostrami ze zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki na wspólnej Eucharystii w kaplicy sióstr. Było to nasze wspólne święto, wspomnienie założyciela rodziny salezjańskiej, stąd też szczególną postacią na której się skupiliśmy był właśnie ks. Jan Bosko.

Ks. Jerzy Babiak w czasie homilii nawiązał do życia świętego, który swoim przykładem, sumiennością i otwartością poruszał serca młodych. Potrafił znaleźć klucz do każdego zamkniętego serca i sprawić, że rozpalała się w nim iskra wiary. Pomimo wielu zajęć i obowiązków, prowadzenia oratorium i dbania o młodzież, ks. Bosko potrafił znaleźć czas aby zająć się sprawą misji. Postanawia wysłać pierwszych misjonarzy, którzy z Ewangelią docierają do Patagonii. Ostatnie polecenie skierowane tuż przed śmiercią do współbraci nie mogło dotyczyć niczego innego, jak tylko tego, co stanowiło sens i posłanie jego życia: 


„Waszej trosce polecam wszystkie dzieła, jakie Bóg zechciał mi powierzyć (…); jednakże w sposób szczególny polecam wam troskę o młodzież biedną i opuszczoną, która zawsze stanowiła najdroższą cząstkę mego serca na ziemi (…)”

Po posiłku dla ducha udaliśmy się wspólnie, aby pożywić nasze ciała. Przy boskiej pizzy, świętowaliśmy także jubileusz urodzin naszego duszpasterza i prezesa oddziału wrocławskiego ks. Jerzego Babiaka.

My, jako salezjańscy wolontariusze, jesteśmy zobligowani do brania przykładu ze św. Jana Bosko. Całym sercem oddawać się drugiemu człowiekowi, ewangelizować swoim przykładem i dbać o wychowanie młodych wg idei wychowawczych opartych na ROZUMIE, RELIGII i MIŁOŚCI.

M.K.

Spotkanie Opłatkowe z Darczyńcami


Kto pomaga misjonarzom, nagrodę misjonarzy otrzyma

Bez wątpienia jest to prawda, ponieważ nie trzeba wyjechać na misje, aby pomagać innym. Wiedzą o tym Darczyńcy wspomagający Salezjański Wolontariat Misyjny, dla których spotkanie opłatkowe zorganizował Wrocławski SWM.

Całe wydarzenie rozpoczęło się najważniejszą dla nas częścią czyli Eucharystią. Msza Święta odbyła się w kościele pw. Św. Michała Archanioła a przewodniczył jej ks.Jerzy Babiak. W homilii wspomniał o tym, jak ważne jest dla nas wsparcie każdej osoby, której na sercu leżą sprawy misji. Bez pomocy “z zewnątrz” Ewangelizacja byłaby dużo trudniejsza. Bo przecież aby mówić o Chrystusie, pierw należy nakarmić, odziać i zapewnić podstawowe potrzeby drugiemu człowiekowi.   

Po Eucharystii usiedliśmy wspólnie przy stole wraz z darczyńcami aby zjeść ciepły posiłek i porozmawiać ze sobą. Mogliśmy poznać się lepiej, opowiedzieć o naszej działalności i odpowiedzieć na pytania naszych gości.

Po wspólnych rozmowach Paula przybliżyła plany na cały rok 2019 związane z projektami, a Magda i Agata opowiedziały o swoim pobycie na misjach w Mongolii.

Ostatnim punktem programu było wspólne śpiewanie kolęd i pastorałek ze specjalnym udziałem Darczyńców przybyłych aż z Chocianowa.
Podczas całego spotkania nie zabrakło wielu momentów radości i śmiechu, czyli czegoś co w duchu salezjańskim jest na porządku dziennym.

Radek


Amorevolezza – miłość ks. Bosko

Przyszedł wreszcie czas na zgłębienie miłości w kontekście filarów wychowania według pedagogiki salezjańskiej. W końcu nie tylko rozum i religia są drogą do wychowywania.

Na początku spróbowaliśmy odpowiedzieć sobie na pytanie „Czym jest miłość”? Jaka jest jej definicja, czym się cechuje?

Uświadomiliśmy sobie, że choć miłość istniała jeszcze przed chrześcijaństwem, to właśnie dzięki niemu zyskała nową jakość – została wyniesiona ponad wszystko. I choć znamy miłość chrześcijańską – tę, która

„zapomina o wszystkim, wszystko przebacza, daje wszystko bez zastrzeżeń” *

To warto ciągle ją odkrywać.

Właśnie miłość chrześcijańska jest punktem wyjścia do wychowawczej u ks. Bosko Amorevolezza, czyli troski i ciepła wynikającego z miłości. Gotowość wychowawcy do oddania się bez reszty dla dobra wychowanków, do poświęceń, do dialogu. Miłość ta ma opierać się na poznaniu drugiego człowieka, obecności oraz działaniu.

Niestety, w wielu relacjach międzyludzkich, gdzie miłość jest obecna, brakuje okazania jej drugiej osobie – uświadomienia jej, że jest ważna, że ktoś się o nią troszczy. Często też nie potrafimy wyjść poza swoją strefę komfortu i dołożyć starań, aby poznać drugą osobę, aby z nią być, gdy tego potrzebuje.

Punktem kończącym spotkanie była praca w grupach. Planowaliśmy strategię przygotowań i  działań dotyczących wyjazdu misyjnego do młodzieży jednego z najuboższych krajów świata. Naszym zadaniem było zaplanowanie misji w świetle amorevolezza tak, aby przyniosła ona jak największe efekty.

*św.Ojciec Pio

Ola

Planować czy nie planować? – o realiach świata i realizacji celów

     Na ostatnim spotkaniu Paula poruszyła zagadnienie planowania i projektów, nie tylko w pracy misyjnej. Jaki jest sens planowania, a może nie powinno się planować? Skoro ludzie, do których jedziemy, często nie
planują… Dlaczego tak jest? Czy to koszt cywilizacji, cena technicznego rozwoju? A może my po prostu nie
znamy ich sposobów planowania?

      Jesteśmy uczeni porządkowania i planowania już od pierwszych lat szkolnych. Wpaja się nam, że
warto liczyć, ważyć i mierzyć – oswajamy się z nauką od najmłodszych lat – takie rozważania
prowadziliśmy podczas środowego spotkania.
       Doszliśmy do wniosków, że czasami lepiej dużo nie planować, a skupić się na przygotowaniu, czyli
przewidywaniu warunków działania w ramach określonych granic czasowych, wyznaczaniu celów,
które pomogą nam sprostać wyzwaniom.
       
         Dowiedzieliśmy się, że projekt to problem, dla którego trzeba znaleźć rozwiązanie! Spróbowaliśmy sił w
precyzowaniu problemów, poszukiwaniu ich rozwiązań, planowaniu jego realizacji w określonych ramach
czasowych. Uczyliśmy się analizować warunki realizacji celu, pułapki i korzyści oraz nasze mocne i
słabe strony wpływające na powodzenie – zmierzone poprzez wskaźniki efektów podczas procesu
ewaluacji. 
         
          W procesie planowania działania powinniśmy je opisać, wskazać beneficjentów, partnerów, posiadane
zasoby i przewidywane sposoby finansowania, a więc określić budżet, który pozwoli nam
zoptymalizować posiadane środki i zadbać o ekonomię realizacji celu.
               Poznaliśmy metody analizy problemu poprzez zadawanie pytań o jego genezę oraz opisu jego
struktury poprzez tzw.: szkielet lub drzewo decyzji.
Ćwiczyliśmy określanie celów, które powinny być specyficzne, atrakcyjne, mierzalne, istotne,
ograniczone czasem, a także ekscytujące i zapisane!

            Na koniec pracując w grupach zmierzyliśmy się z przykładami realnych problemów występujących w
poszczególnych krajach i spróbowaliśmy wskazać ich rozwiązania.

To pouczające spotkanie zakończyliśmy pełni motywacji do działania! 

 

Kamil 

A już 26 stycznia o godzinie 12:00 zapraszamy na spotkanie opłatkowe z darczyńcami, wolontariuszami,
sympatykami oraz przyjaciółmi SWM. Rozpoczniemy Eucharystią w Kościele pw św. Michała Archanioła, po której o godz. 13:00 odbędzie się spotkanie opłatkowe i prezentacja raportów z misji, projektów, działań. Nie zabraknie też wspólnego kolędowania i poczęstunku!  

 

Nowy rok… a my?

Po przerwie świąteczno – noworocznej wypoczęci i w dobrych nastrojach zgromadziliśmy się na wspólnej Eucharystii. 

W homilii ks. Jerzy nawiązał do Ewangelii, kiedy to św. Jan został zapytany o to, kim jest..  A kim my jesteśmy? Czy potrafimy odpowiedzieć na to pytanie?  
My każdego dnia powinniśmy głosić Prawdę, jaką jest sam Jezus Chrystus. Przez swoje świadectwo – czyny i słowa, jesteśmy zobowiązani do głoszenia Ewangelii każdemu, kogo spotkamy na swojej drodze. 
Bo jak mawiał św. Franciszek Salezy:

Więcej much się złapie na kroplę miodu, aniżeli na całą beczkę octu”

Podczas dalszej modlitwy zawierzyliśmy Panu Bogu nasze plany, nadzieje, tegoroczne projekty misyjne. Prosiliśmy o potrzebne łaski dla misjonarzy oraz wolontariuszy, którzy obecnie przebywają w najdalszych zakątkach świata a także za tych, którzy dopiero przygotowują się do swojej posługi. 

Wkraczając w Nowy rok z nowymi postanowieniami pamiętajmy o tym, żeby umacniać się w wierze i w naszych powołaniach. Aby nie podążać za trendami jakie wyznacza nam świat a jedynie dążyć do świętości. 

 

Magda K. 

Znamy już kierunki!

Dnia 19.12.2018r. Już po raz ostatni w tym roku wolontariusze SWM-u we Wrocławiu spotkali się na ul. Świętokrzyskiej. Głównym celem tego spotkania było podsumowanie Ogólnopolskiego Zjazdu Wolontariuszy, który odbył się w ubiegły weekend oraz pakowanie życzeń świątecznych wraz z najnowszymi biuletynami oraz przygotowywanie nowych puszek potrzebnych podczas zbiórek na niedzielach misyjnych.

Podczas tego spotkania Ksiądz Jerzy ogłosił również kierunki wyjazdów misyjnych w 2019 roku. Na misję pojedzie 10 – ciu wolontariuszy. Jeden z nich będzie to wyjazd długoterminowy na rok, pozostałe – krótkoterminowe na okres do 3 miesięcy. W przyszłym roku wolontariusze pomogą w krajach takich jak: Liberia, Mongolia, Etiopia oraz Gambia. Życzymy im odwagi oraz wytrwałości w tym przepięknym Bożym dziele.

Również z okazji nadchodzących świąt pragniemy z całego serca życzyć wiele radości, miłości oraz pokoju płynącego z obecności Chrystusa w naszych sercach. Dziękujemy też za waszą obecność i oby przyszły rok był równie tak bogaty dobro i pomoc wspaniałych ludzi jak ubiegły.

WESOŁYCH ŚWIĄT!

Karolina